Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
The door

The door

Gorące podziękowania dla Komitetu Wspomagającego Wenę :*

 


 

-Gdzie Jonghyuna?- do pokoju w którym siedział osamotniony i gapiący się w ekran telewizora Key wszedł Onew.
-U siebie -odparł szatyn nie racząc nawet obdarować starszego spojrzenie.
Jinki westchnął, robiąc zwrot i ruszając w stronę pokoju, który zajmował Kim razem z Minho.
          Po drodze zmuszony był przejść obok sypialni Key'a i Teamina. Przeszedł by dalej gdyby nie doszły go z jej wnętrza dziwne dość dwuznaczne dźwięki. Wiedząc, ze Kibum jest w dużym pokoju i ogląda ten jakże „pasjonujący” program o życiu dinozarów, który z pewnością sam pamięta te czasy, on jest tutaj gdzie jest a Bling u pokój dalej, to drogą eliminacji i logicznego rozumowania w tym pokoju mogą być tylko dwie osoby – Choi i Lee. No chyba, ze w jakiś magiczny sposób ich zespół podzielił się komórkowo i nie liczy już pięciu a siedmiu członków.
          Ostrożnie i spokojnie, pilnując aby niczego nie strąć anie nie przewrócić przystawił ucho do drzwi.


- Jestem już blisko. - powiedział niski głos, zdecydowanie należący do Teamina – Pospiesz się.
-Nie poganiaj mnie. Bo stracisz całą przyjemność. -powiedział ktoś drugi bez wątpienia Minho.
-Ale ja już nie mogę. Za długo czekałem!
-Mnie to mówisz? -prychną brunet – Walczę z tym od pół roku.


            Onew odsunął się na chwilę chcąc przeanalizować to co słyszał. Wniosek nasunął mu się tylko jeden, ale i tak nie potrafił go wypowiedzieć na głos. Usiadł po turecku na środku przedpokoju popadając w swoja „liderwoską traumę”. Najprawdopodobniej trwałby w niej jeszcze jakiś czas gdyby nie niespodziewany nokaut i zimny „pocałunek” z posadzką.
-Co-o...- jęknął łapiąc się za głowę
-Kurwa mać! - ktoś przeklną – Hyung! Popierdoliło Cię?! Chcesz mnie zabić? - Onew spojrzał na wkurzoną twarz Kibuma - I czemu do kurwy nędzy siedzisz na środku ciemnego przedpokoju? Na medytacje Cię wzięło?? Zaraziłeś się tym od Siwona? Też zmieniasz religię?! - lider wciąż milczał, wpatrując się tempo w twarz przyjaciela – Co z Tobą? - Key zauważył, ze Lee jest coś nie w porządku. Przykucnął łapiąc go za ramiona – Onew?
-Minho i Teamin...- szepnął w końcu
-No co z nimi?
-Oni... -bąknął - oni...
- Hyung cieszą, ze znasz zaimki osobowe, ale możemy przejść do konkretów? Lać mi się chce a czuję, ze mój pęcherz już długo nie wytrzyma.
-S...
-”Sss...” , co? -zasyczał szatyn
-Seks. - wydusił z siebie, strzelając najbardziej buraczanego buraka.
-Seks ? - powtórzył Key, upewniając się, ze się nie przesłyszał- Powiedziałeś „seks”? - Onew przytaknął – I co z nim?
-Oni... - Jinki wskazał palcem na drzwi Teaminowo – Keyowego pokoju.
-Oni? - szatyn wygoił brew – Oni? Seks? Oni? Seks? - powtórzył starając się pojąć o czym pieprzy ten jego słodko- niewinny hyung. Zmarszczył nawet czoło aby wzmocnić procesy myślowe - On... Co?! -wrzasnął po chwili doznając nagłego olśnienia
-Ciszej ! - Onew zakrył mu ustał dłonią – Bo Cię usłyszą.
-Żartujesz sobie prawda? -Kibum zrobił wielkie oczy
-Nie. Słyszałem.
-Pierdolisz! To nie możliwe!
-Ja tam przywykłem, ze to co może wydawać się dla zwykłych ludzi nie możliwe, tutaj jest zdecydowanie możliwe.
-I tak Ci nie wierzę. Nad Lee bym się zawahał, ale nie nad Choi! Hyung! Mówimy o CHOI MINHO.
-Jak mi nie wierzysz to, posłuchaj.
-Wow! - Key wysunął przed siebie dłonie, wydając nimi gest „wstrzymujący” - Nawet jeśli się tam zabawiają to nie mam ochoty tego słuchać.
-To jak chcesz mi uwierzyć?
-Kto powiedział, ze tego chcę? A w ogóle to hyung, powinieneś w końcu się z kimś przespać, zaliczyć ten „pierwszy razik”, bo z Tobą zaczyna być coraz gorzej. Sperma chyba zaczyna piętrzyć Ci się w mózgo- czaszce. To na prawdę nie boli, a daje tą przyjemność, ze eh.... - szatyn machnął dłonią odpływając – ...musisz spróbować, w każdym razie.- dodał po chwili
-Co wy wyprawiacie? - drzwi pokoju obok otworzyły się i łuna jasnego światła ich oślepiła.
         W progu w dresach i czarnym topie stanął Jonghyuna. Na nosie miał okulary, w dłoni papier a za uchem ołówek, co świadczyło o tym, ze coś tworzył. Spojrzał na nich pytająco, unosząc lekko kącik ust do góry.
-Onew twierdzi, ze Minho i Teamin pieprzą Ci się za ścianą – odparł bezpardonowo Key, podnosząc się z podłogi, na której przez ten cały czas siedział razem z liderem.
         Wyraz twarz Bling'a po słowach Kibum'a ani drgnął. Wciąż milcząco się w nich wpatrywał, zupełnie jakby to co powiedział szatyn nie było dla niego czymś nowym.
-Jjog ?
-Ja sugeruję znaleźć naszemu kochanego Jinkiemi laskę, która uwolni go od nagromadzonej i nie uwolnionej przez dwadzieścia dwa lata spermy, to może wtedy jego procesy myślowe wrócą do normy.
-Ha! Widzisz hyung! - Key klasnął w dłonie
-Nie pajacuj tak Kibum. -warknął Onew. Nie mógł pozwolić sobie na zrobienie z niego wariata. Wiedział co słyszał.
-Skądś ty taką informacje w ogóle wytrzasnął Hyung? - Jonghyna podrapał się w czubek głowy – od tej naszej walniętej charakteryzatorki? Przecież, wiesz ze ona przechodzi teraz ciężki okres. Jej syn okazał się gejem i teraz w każdym facecie widzi geja. Menager nas ostrzegał, pamiętasz?
-Jak mi nie wierzycie, posłuchajcie tylko, co za dźwięki z stamtąd odchodzą!
-Jestem z Tobą tu od pięciu minut i nic nie słyszałem.
-Bo jak kurwa przyszedł było po wszystkim! Teamin doszedł!
-Nie wiedziałem Onew, że znasz takie określenia. - zaśmiał się Jjog.
-To poczekajmy. - zaproponował -Sami zobaczycie.
-Ale co? Mamy siedzieć na środku przedpokoju i nasłuchiwać odgłosów ich dzikiej nieistniejącej orgii?- szatyn posłał liderowi pytające spojrzenie
-Tak.
-Jak dla mnie bomba. -starszy Kim wyszczerzył się – Wiesz, że po tym jak opowiem Minho jak zrobiłeś z niego geja to on Cię zabije?
-Się okaże...


                                                                ***


Siedzieli w egipskich ciemność już od dobrych piętnastu minut. W pokoju naprzeciwko panował cisza.
-I co hyung? Coś nie bardzo im idzie. -Key szurnął lidera
-Poczekajcie, sami się przekonacie -szedł w zaparte Jinki
-Choi jest zwykle gotów do kolejnych działań praktycznie pięć minut po pierwszych działaniach.
-Skąd wiesz? - zainteresował się Kibum
-Ha! Dzielę z nim pokoju!
-Boże, o czym wy rozmawiacie?
-O życiu hyung. O życiu. Jak się w końcu dasz rozdziewiczyć, to będziesz mógł się do nas przyłączyć.
-Nie dziękuję. Nie skorzystam.
-Masz w planie być cnotką do śmierci?
-Czy możemy zejść ze mnie i mojego dziewictwa? To mało komfortowe szczególnie dla mnie.
-Jak chcesz. - Jonghyuna wzruszył ramionami, zataczając kółka placami nam dywanie
-Dzię...


-Minho! - pisk Teamin przerwał wypowiedz lidera. Trzy głowy spojrzały na drzwi a potem na siebie. Przysunęli się bliżej, aby lepiej słyszeć – Znowu mi to robisz! Wiesz, ze nie dam rady!
-Zawsze tak mówisz.
-Ale teraz naprawdę nie dam rady! Jestem już zbyt blisko!
-Spójrz. A co ja mam powiedzieć?
-Ale ty masz większe doświad ... Nie dotykaj !


       Jonghyuna i Key w głęboki osłupieniu odsunęli się. Nie mówili nic i praktycznie też nie oddychali. Onew odwrócił się tyłem do drzwi i spojrzał na kompletnie rozbitych przyjaciół.
-I co? Teraz mi wierzycie?
-Ale to nie możliwe... - bąknął Jjog
-Jak nie możliwe? Sami słyszeliście.
-Oni nie mogą ze sobą sypiać...- jęknął Key. Zdecydowanie zmienił się teraz w Key -ummę.
-Ale to robią. Pytanie jest co my z tym zrobimy? Pewne jest, ze nikt się nie może o tym dowiedzieć, ale co dalej?
-Muszę z nimi pogadać! -oświadczył starszy Kim gwałtownie się podnosząc.
-Teraz?! -lider chwycił go za rękę – Nie możesz tam tak po po prostu wejść!
-Ja nie, ale Key tak. To też jego pokój.
-Ani on ani Ty tam nie wejdzie. -Onew podniósł się stając murem przed drzwiami
-Cze...


-Minho szybciej!
-Nie poganiaj mnie, tak?


-Kurwa mać! -przeklną Bling
-Nie przeklinaj Jjog.- upomniał go lider
-Jak mam nie przeklinać jak dzieciak jest u kresu a ten każe siebie nie poganiać. To jest jawna tortura!


-Teamin to jest jakieś szaleństwo!
-Mnie to mówisz hyung? O boże! Teraz! Szybciej! - w głosie mekane słychać było narastające podniecenie


-Nie, tego za wiele! -stwierdził bojowniczo Jonghyna i nim Onew zdążył zaprotestować, został odepchnięty a klamka pokoju naciśnięta. Jasne światło wytoczyło się na korytarz oślepiając ich- Koniec tego...
          Głos Kima zamarł a po chwili za jego plecami pojawił się Jinki i Kibum. Jeden zawstydzony możliwą do zobaczenia sytuacją a drugi wyraźnie podekscytowany z możliwości zobaczenia swoich przyjaciół w „akcji”. Jednak bardzo szybko zostali przywróceni do rzeczywistość.
           Cała trójka wpatrywała się teraz w Choi i Lee. Obydwoje siedzieli na podłodze, za słuchawkami i mikrofonem na uszach, w dłoniach trzymali pady od konsoli a na ekranie telewizora migała kolorowa gra. Na twarzy Minha malowało się trochę przerażenia i zaskoczenia jednocześni po nagłym, „wejściu smoka” przyjaciół a Teamin przestraszył się nawet do tego stopnia że aż wskoczył na łóżko, wyrywając kabel pada z playstaion. Nie było porozrzucanych ciuchów i nagich ciała. Ta dwójka nawet nie siedziała blisko siebie.
-Eee... coś się stało? -zapytał niepewnie Minho, zsuwając słuchawki z uszu
Zamiast odpowiedzi uzyskał głośnych wybuch śmiechu ze strony Jonghyna a po chwili i cichy chichot Key'a. Tylko Onew miał dziwnie skwaszona minę.
-Czy ktoś nas uświadomi o co chodzi? Czemu się śmiejemy?
-Nie chcesz wiedzieć, Choi. Oj, nie chcesz... Prawda hyung? - Kim uwiesił się na ramieniu lidera, a ten tylko spuścił głowę. Teraz już wiedział, ze nie będzie miał życia przez najbliższy tydzień jak nie dłużej.
-Jednak zaryzykujemy, nie Teamim? -maknea skinął głową zsuwając się z łóżka i siadając pod nim na podłodze.
-Nasz kochany Onew usłyszał wasze rozmowy, jak się okazuje dotyczące gry, ale ich dwuznaczność trochę pobudziła jego dziewiczą wyobraźnię i uznał, ze się pieprzycie pod jego nosem. To znaczy Ty i Lee.
-CO?! - krzyknął brunet
-Sami nie byliście lepsi chwilę temu! -zaczął się bronić Jinki.
-Nie pogarszaj swojej sytuacji hyung – Key zaśmiał się. -Ona i tak jest już beznadziejna.
-Z całym szacunkiem hyung, ale czy ty aby za dużo nie przebywasz z naszą charakteryzatorką?
-Też się go o to spytałem...- Onew zarumienił się jeszcze bardziej
-Boże... do czego to doszło...- Choi pokręcił głowa z nie dowierzaniem- Ja i maknea... no nie wierzę...-biadolił cicho pod nosem
-I widzisz Onew, teraz przez Ciebie nasza „płonąca charyzma” dostała migreny i seksu już dzisiaj nie będzie...
-Zamnij się już Jjog! -fuknął na niego lider podchodząc do siedzącego i trzymającego się za głowę bruneta – Minho...
- Hyunga ….- Choi podniósł wzrok – Zrób coś dla mnie dobrze ? - Jinki zesztywniał - Znajdź sobie dziewczynę nim zrobisz z nas wszystkich bandę niewyżytych seksualnie gejów, możesz?
-Ja...
-Świetnie. -przewał biednemu liderowi - A teraz wybaczcie ale muszę sobie to poukładać. - Minho podniósł się kierując się w stronę drzwi. Po chwili zniknął za ścianą.
-Hyung! -dłoń Key spoczęła na jego ramieniu – To było the best! Ty cały jesteś the best!


Głosuj (0)

23:22:14 10/02/2011, Lilyth [Powrót] Komentuj


Aga

» 12:24:19 19/02/2011
81-219-7-100.adsl.inetia.pl | brak www IP: 81.219.7.100

Kiedy coś nowego? :)

bez podpisu

» 20:46:40 18/02/2011
zalogowany | http://amigobaby.blog4u.pl/ IP: zalogowany

Tak jak obiecałam, tak i dodałam pierwszą część opowiadania :DD

Miłego czytania ;))

bbling1232

» 17:42:44 17/02/2011
zalogowany | http://bbling1232.id.joe.pl/ IP: zalogowany

Jutro postaram się dodać specjalnie dla Ciebie :))

W końcu mam 44 pomysły haha D:

Aga

» 08:30:59 11/02/2011
81-219-7-116.adsl.inetia.pl | brak www IP: 81.219.7.116

Haha xD Ale akcja xD Kto by pomyślał, że grają sobie na konsoli...no nie mogę no xD Pisz szybko nową notkę :)

bez podpisu

» 07:22:28 11/02/2011
zalogowany | http://amigobaby.blog4u.pl/ IP: zalogowany

Chyba reklamę internecie dam w sprawie Komitetu :D
Gdyby wszyscy po moich konsultacjach tak pisali cały dzień w szkole bym się śmiała xD

Ej...
Ale ja też pomyślałam, że "to" robią!
Tak, wiem. Za dużo przebywam z pewnymi osobami xDD
I nie chcę znów o tym rozmawiać bo będę traumę po sunny czuć xDDD

Szablon

Wykonała Cineva, nu eu, tylko dla Lilyth. Grafika znaleziona w sieci. Zasila Blog4u.pl.
Więcej szablonów jej autorstwa znajdziesz na blogu szablonowni Kopia Niefiskalny.