Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Insomnia

Insomnia

No dobra! Wróciła po części ;p

Góry są piękne tyle wam powiem!.

To chyba były najlepszy wyjazd wakacyjny w całym moim życiu. ( no może jeszcze trzy miesiące w Canadzie były boskie;D)te ciągłe wycieczki i wspinaczki, uroczy przewodnicy...ahh...
Żałuję, że ta główna część mojego urlopu się już skończyła, ale wiadomo- co dobre szybko się kończy;(

Ale koniec użalania się!

W związku z faktem, ze po części wróciłam, naładowana energią z kilkoma pomysłami pozwoliłam sobie na dwie rzeczy:
* po pierwsze dorzuciłam trzy części opowiadania Holiday. Powinnam była to zrobić dawno, ale... to cała ja. Większość czytała je na YaoiLove, jednak nie mogłam tego tak zostawić nie skończonego :)
* po drugi mam dla was trzy nowe one-shoty z kategorii "with a song"- Lucky, Follow you follow me i Insomnia. Jadąc autkiem taki mnie naszło ;)
Mam nadzieję, ze się wam spodoba:)

Teraz, tak między Bogiem a prawdą, jak już będzie się coś ukazywało tutaj na bolgu to będą to raczej takie krótkie one shoty, bo chyba zajmę się pewnym projektem, który zrodził mi się jak wspinałam się na Śnieżnik ;p Nie wiem co z tego wyjdzie, czas pokaże... :)
Może ewentualnie coś dłuższego wrzucę na YaoiLove, ale to też nie obiecuję;)

Nie przedłużając już.
Zapraszam do czytania i do zobaczenia.
Mam nadzieję, ze nie długo ;)

Lilyth



Insomnia- Craig David i
Brother Oh Brother- Mans Zelmerlow
JongHo


Nie wiedział na kogo był bardziej zły: na siebie? na nią? na niego? czy na tego, który od samego początku go ostrzegał?

Wysunął nogi spod przykrycia, stawiając je na miękkim dywanie. Podszedł na placach do okna zanurzając się w tonącym mdłych światłach ulicznych latarni widoku miasta.

Zakpiła sobie z niego. Znowu. Przyszła nieuchwytna i zwiewna niczym mgła, nieporuszona, niezapowiedziana. Głupia miłość...

Podstępnie dał się zamknąć z Nią w jednym labiryncie myślowym. Nie miał pojęcia czy się cieszyć, czy może uciekać z niego jak najprędzej i jak daleko nam do celu, choć miał wtedy wrażenie, że nie zbyt daleko. Ale co było tym celem? Miłość? Przyjaźń? Nienawiść? a może jeszcze coś innego? Tak bardzo chciałam wierzyć, że cokolwiek to będzie, będzie pozytywnym uczuciem...

-Jonghyuna...- usłyszał zachrypnięty głos za swoimi plecami, a po chwili poczuł dłonie oplatające go delikatnie w pasie.
-Ja ty to robisz?- zapytał cicho, lekko odchylając głowę aby zrobić miejsce dla głowy przyjaciela w odcinku szyjnym.
-Co takiego?
-Wiesz. Zawsze wiesz. Masz ta cholerną rację?
-Nie wiem.
-A czemu miłość tak boli?
-Miłość sama w sobie nie boli hyung. To szczęście boli samo w sobie. Kiedy ono się pojawia słyszysz narastające emocje i pragnienie. Przed oczami masz tylko Ją. To wszystko trwa chwile a potem przychodzi cisza. Jeśli przeżyjesz ból z nią związany cieszysz się, że zapomniałeś, jednak nic nie jest i już nigdy będzie takie jak kiedyś.
-Jestem jak pusty karton na pustyni, wypróżniony z uczuć. Poszedł bym spać, aby choć na chwilę za pomnieć, ale nie mogę. Gdy tylko zamykam oczy przekopiowuje w kilka sekund miliony chwil spędzonych z Nią.
-To śpij dzisiaj ze mną.

Minho odsunął się chwytając Jonghyuna za rękę i ciągnąc w stronę swojego łóżka. Najpierw sam do niego wszedł a potem pociągnął starszego.

Jjog nie opierał się specjalnie, bo nie był to pierwszy raz kiedy spał w łóżku z chłopakiem, tym bardziej z Choi. Byli dla siebie jak rodzina, więc nie doszukiwał się w tym żadnego podtekstu.

Kiedy ciepał kołdra nakryła go a zapach bruneta na niej pozostawiony dotarł do jego nozdrzy, poczuł jak ogranie go dziwne uczucie. Coś z pogranicza bezpieczeństwa i dawno zapomnianego spokoju. Czuł jak jego umysł się uspokaja i wycisza. Zupełnie jakby, ktoś dotknął go czarodziejską różdżką.

Obrócił się na bok wybijając niechcący w ciało Minha. Nie sądził, że jego przyjaciel leży tak blisko. Chciał się wycofać ale brunet go przytrzymał.

-Spokojnie. - zamruczał sennie chłopak, mocniej go obejmując- Nie myśl. Po prostu śpij.- Zrobił to. Z bijącym ze strachu sercem zamknął oczy. - Nie bój się- usłyszał jeszcze- Nie pozwolę Jej aby cię skrzywdziła. Już nigdy więcej...
-Dziękuję.- szepnął, wsuwając głowę z zagłębienie jego szyi.


To była pierwsza od czterech dni noc, którą przespał nie mal w całości...


Głosuj (0)

22:04:47 21/08/2011, Lilyth [Powrót] Komentuj


Aga

» 16:43:01 22/08/2011
77-253-69-98.adsl.inetia.pl | brak www IP: 77.253.69.98

Świetne :)

HiRa

» 09:57:11 22/08/2011
zalogowany | http://HiRa.id.joe.pl/ IP: zalogowany

AAA.....jakie to było cudowne ^^ Takie słodkie. Nie było zbyt długie, ale i tak miało to coś w sobie ^^ Super
Fajne zdjęcie z ShaJniakami ^^

MiNam

» 22:50:04 21/08/2011
078088189074.stk.vectranet.pl | brak www IP: 78.88.189.74

Nieee... (x_x) ja już nie wiem co pisać :D Cudne :* Piszesz tak poetycko ( ja się tam nie znam ale tak mi sie wydaje :P)

Szablon

Wykonała Cineva, nu eu, tylko dla Lilyth. Grafika znaleziona w sieci. Zasila Blog4u.pl.
Więcej szablonów jej autorstwa znajdziesz na blogu szablonowni Kopia Niefiskalny.