To co prawda jest na Yaoi Love, ale uznała, ze i tutaj powinno się znaleźć :)
Because Of you
-Powiesz mi co się z Tobą dzieje Jonghyun?- Key podszedł do przyjaciela, który stał oparty o barierkę balkonu i wpatrywał się w migoczące niczym świąteczna choinka miasto- Chcę Ci pomóc.
Odwrócił się spoglądając w te emanujące ciepłem brązowe tęczówki. Tak bardzo chciał mu powiedzieć, ale tak bardzo się bał. Nie chciał go stracić bo był on jedynym dobrym zdarzenie w jego życiu.
-Jesteśmy przyjaciółmi. Zaufaj mi.- jeden jego uśmiech i pękł. Przyciągnął go do siebie zamykając jego drobne ciało w swoich ramionach.
-To wszystko przez Ciebie Bummie...- szepnął-... wszystko przez moją miłość do Ciebie...
Kim Jonghyn nie miał wątpliwości, ze teraz wszystko się zmieni...
Bit by bit
-Key...- wyszeptał jego imię, widząc jak zastyga w postaci pary między nimi.
Pochylił się nieznacznie, dotykając swoimi ustami jego. Nie był to pocałunek wyjęty z filmu- namiętny i pełen pasji- ale im wystarczył. Był taki jak być powinien. Kiedy się od niego odsunął jego policzki pokrywała purpura.
-Słodki...- szepnął, ponownie całując go, ale tym razem w czoło. Kibum nic nie powiedział. Nie musiał.
Kim Jonghyun wszystko wiedział, bo i on czuł tak samo...
Scent of love
-Jjong!- pisnął Key po tym jak jego starszy kolega niespodziewanie objął go od tyłu i mocno do siebie przycisnął- Co ty wyprawiasz wariacie?- Jonghun jednak nie odpowiedział. Zacieśnił uścisk w tali młodszego, zanurzając twarz jego włosach.
Kochał ten zapach. Nie za słodki, subtelny, delikatny i niedrażniący. Roztaczał się wokół i podążał za nim jak cień. Był niemal namacalny. Idealny wręcz. Gdyby mógł zamknął by go w szklanej butelce i strzegł jak drogocennego skarbu...
-Jonghyun...
-Daj mi jeszcze chwilę Bummie...Tylko chwilę...- Szatyn uśmiechnął się pozwalając przyjacielowi na tą niewinną pieszczotę.
Kim Jonghyun nie miał wątpliwości, że to jest zapach miłości. Ich miłości...
22:59:14 7/09/2011, Lilyth [Powrót] Komentuj